Po pełnym walki meczu 16. kolejki Macron IV ligi lubelskiej MKS Lewart Lubartów zremisował 1:1 na własnym stadionie z Motor II Lublin. Bramkę, która dała nam remis w dzisiejszym spotkaniu zdobył debiutujący oficjalnie w naszym zespole Karol Kalita.
Pierwszą sytuację nasza drużyna stworzyła już w 2 minucie spotkania. Debiutujący oficjalnie w tym spotkaniu w biało-niebieskich barwach Ernest Skrzyński mocno wrzucił piłkę z autu w pole karne rywali, gdzie do pojedynku główkowego wyskoczyli Jakub Niewęgłowski i Kamil Duda. Do piłki ostatecznie dopadł Mateusz Kompanicki i oddał mocny strzał, który został zablokowany przez kapitana naszych dzisiejszych rywali Igora Kuchtę.
Motor szybko, bo już w 4 minucie, odpowiedział na nasz atak zagrożeniem po stałym fragmencie gry. Igor Kuchta dobrze dośrodkował z rzutu wolnego w nasze pole karne, gdzie strzał oddał Adrian Bodziony. Na nasze szczęście piłka poszybowała wysoko nad naszą bramką.
W 12 minucie Motor przeprowadził kolejną groźną akcję. Krystian Brzozowski przeprowadził rajd prawym skrzydłem, który zakończył się świetnym odbiorem wracającego do obrony Arkadiusza Bednarczyka. Po przejęciu piłki zagrał on od razu do Łukasza Najdy, który ruszył z indywidualnym kontratakiem zakończonym strzałem z dystansu ponad bramką rywali.
Minutę później straciliśmy bramkę. Krystian Brzozowski zagrał górną piłkę do Igora Kuchty, który piękne podał w nasze pole karne w kierunku wbiegającego w nie Konrada Kraski. Wyprzedził on Jakuba Jabłońskiego i strzałem z pierwszej piłki skierował ją do naszej bramki. Musieliśmy więc od tej pory gonić wynik, bo przegrywaliśmy 0:1.
Okazję do wyrównania mieliśmy w 17 minucie. Dawid Skoczylas został sfaulowany przez Igora Kuchtę, w związku z czym naszej drużynie został przyznany rzut wolny. Do piłki podszedł Ernest Skrzyński i zdecydował się na bezpośredni strzał, który jednak bez większych problemów wyłapał Patryk Kukulski. Kolejny rzut wolny mieliśmy w 19 minucie. Tym razem na bezpośredni strzał zdecydował się Arkadiusz Bednarczyk i ponownie dobrą interwencję w bramce Motoru zanotował Patryk Kukulski.
W 22 minucie dobrze przy linii zachował się Wiktor Szymona, który po pressingu odebrał piłkę Igorowi Kuchcie i zagrał ją do Karola Kality. Nasz nowy napastnik po przyjęciu oddał strzał, który niestety został dobrze zablokowany przez Marcela Złomańczuka. Niedługo potem kolejną dobrą akcję przeprowadził Motor II Lublin. Piłkę w środku pola otrzymał niepilnowany Adrian Bodziony, przebiegł z nią kilkanaście metrów, a następnie prostopadle podał na prawe skrzydło do mającego już za sobą występy w Ekstraklasowej drużynie Motoru Franciszka Lewandowskiego. Świetnym dryblingiem minął on naszych obrońców i po wbiegnięciu w nasze pole karne oddał strzał z ostrego kąta, z którym świetnie poradził sobie Damian Podleśny.
W 37 minucie byliśmy świadkami przykrej sytuacji. Łukasz Najda upadł na murawę bez kontaktu z przeciwnikiem i niestety z powodu kontuzji nie był w stanie kontynuować gry. Został więc zastąpiony przez Doriana Palucha, a w wyniku tej roszady na lewe skrzydło przeszedł Dawid Skoczylas. Zaraz po zmianie pozycji przeprowadził on dobrą akcję, po której podał do środka do Arkadiusza Bednarczyka. Ten zagrał górną piłkę w pole karne do Karola Kality, którego strzał zablokował Marcel Złomańczuk. Do dobitki dopadł jeszcze Jakub Jabłoński, ale ona również została zablokowana i Motor ruszył z kontrą. Zakończyła się ona strzałem Konrada Kraski, który wyłapał Damian Podleśny.
Tuż przed przerwą, w doliczonym czasie gry pierwszej połowy udało nam się doprowadzić do wyrównania. Arkadiusz Bednarczyk wrzucił piłkę z rzutu rożnego w pole karne w kierunku Mateusza Kompanickiego, który minął się z nią w powietrzu. Dotarła ona jednak przed bramkę rywali, gdzie znajdował się Karol Kalita i skierował ją głową do siatki. Tym samym zdobył on swoją pierwszą oficjalną bramkę w biało-niebieskich barwach i ustalił wynik do przerwy na 1:1.
Druga połowa rozpoczęła się od bardzo dobrej sytuacji dla Motoru. Franciszek Lewandowski zagrał świetną piłkę przed naszą bramkę, ale na nasze szczęście nie zdążył do niej Konrad Kraska i nie zapisał sobie drugiego w tym meczu trafienia. Kolejny raz pod naszą bramką groźnie zrobiło się w 49 minucie, kiedy Adrian Bodziony zagrał świetne prostopadłe podanie w pole karne do Floriana Haxhy. Reprezentant Kosowa oddał strzał z pierwszej piłki, który fenomenalnie nogą obronił Damian Podleśny.
W 51 minucie odpowiedzieliśmy na ataki Motoru ładną akcją Ernesta Skrzyńskiego, który zszedł z piłką do boku, minął obrońcę i wrzucił piłkę w stronę Karola Kality. Zdecydował się on na mocny strzał z powietrza, który został dobrze zablokowany przez obrońcę i piłka wyszła na rzut rożny. Z niego Ernest Skrzyński dobrze dośrodkował w pole karne, gdzie najlepiej odnalazł się nasz kapitan Jakub Niewęgłowski. Oddał on strzał głową, który wychwycił Patryk Kukulski.
W 62 minucie Motor ponownie stworzył zagrożenie po stałym fragmencie gry. Z rzutu wolnego piłkę w nasze pole karne dobrze wrzucił Adrian Bodziony, ale piłka minęła wszystkich zawodników, a także naszą bramkę.
W 66 minucie Lewart przeprowadził dobrą, zespołową akcję. Jakub Jabłoński zagrał piłkę do Karola Kality, który odegrał do Dawida Skoczylasa. Jego strzał niestety został zablokowany. Motor ponownie zagroził nam zaś z kontrataku w 77 minucie, który zakończył się strzałem wprowadzonego z ławki Piotra Berezy wyłapanym przez Damiana Podleśnego.
Końcówka spotkania była bardzo nerwowa i przyniosła kilka okazji dla obu zespołów. Najpierw w 85 minucie Ernest Skrzyński dobrze podał w pole karne do wprowadzonego z ławki Krystiana Żelisko, który odegrał zaś do innego rezerwowego Kamila Zielińskiego. Jego strzał z ostrego kąta został zablokowany przez obrońcę. Chwilę później ci sami zawodnicy spowodowali zagrożenie pod bramką rywali. Ernest Skrzyński dośrodkował piłkę w pole karne, gdzie Krystian Żelisko złożył się do przewrotki. Został zablokowany przez obrońców, ale do piłki dopadł Kamil Zieliński i mocno uderzył bez przyjęcia. Strzał ten został zablokowany, w związku z czym mieliśmy rzut rożny, po którym Mateusz Kompanicki niecelnie główkował na bramkę.
W doliczonym czasie gry groźny, ale niecelny strzał na naszą bramkę oddał wprowadzony z ławki Wiktor Lenard. Lewart odpowiedział na to zagranie strzałem z dystansu Jakuba Jabłońskiego, który jednak został zablokowany i piłka minęła bramkę. Na zakończenie spotkania między zawodnikami obu zespołów doszło jeszcze do szamotaniny, w wyniku której rezerwowy Motoru Oliwier Michułka ukarany został czerwoną kartką. Bramki już jednak nie padły i dzisiejszy mecz zakończył się remisem 1:1.
Lewart Lubartów – Motor II Lublin
:
(1:1)
Bramki: Kalita 45+1’
(Lewart) – Kraska 13’
(Motor)
Składy: Lewart: D. Podleśny – Jabłoński, Niewęgłowski, Duda, Kompanicki – Szymona (66’ Żelisko) – Skoczylas (71’ Stępak), Skrzyński, Bednarczyk, Najda (37’ Paluch) – Kalita (81’ Zieliński)
Motor: Kukulski – K. Brzozowski, Mazur, Bartoszek, Pacek – Złomańczuk (87’ Bruliński), Kuchta, Bodziony (77’ Demianenko)– Lewandowski (64’ Lenard), Haxha, Kraska (69’ Bereza)
Żółte kartki: Skoczylas 52’, Bonin (trener, na ławce) 76’, Kompanicki 77’, Żelisko 82, Zieliński 83’, Duda 90+5’ (Lewart) – Kuchta 17’, Bodziony 25’, Kraska 43’, Mazur 44’, Złomańczuk 70’, Bartoszek 90+5’ (Motor)
Czerwona kartka: Michułka 90+5’ (na ławce)



